12 etatów, czy coś jeszcze?


12 etatów

Zacząć należy od ustawy o związkach zawodowych, która to precyzyjnie określa, w jakich przypadkach przedstawicielom związków zawodowych przysługuje zwolnienie od pracy zawodowej na rzecz związku zawodowego  – tzw. etat związkowy.

I tak:

Art.31.1. Prawo do zwolnienia z obowiązku świadczenia pracy na okres kadencji w zarządzie zakładowej organizacji związkowej przysługuje:

1) częściowo jednej osobie wykonującej pracę zarobkową w miesięcznym wymiarze godzin równym liczbie członków zatrudnionych przez pracodawcę, jeżeli ich liczba jest mniejsza od 150;

2) jednej osobie wykonującej pracę zarobkową, jeżeli związek liczy od 150 do 500 członków zatrudnionych przez pracodawcę;

3) dwóm osobom wykonującym pracę zarobkową, jeżeli związek liczy od 501 do 1000 członków zatrudnionych przez pracodawcę;

4) trzem osobom wykonującym pracę zarobkową, jeżeli związek liczy od 1001 do 2000członków zatrudnionych przez pracodawcę;

5) kolejnej osobie wykonującej pracę zarobkową za każdy rozpoczęty nowy tysiąc, jeżeli zakładowa organizacja związkowa liczy ponad 2000 członków zatrudnionych przez pracodawcę;

Jak ustaliła Państwowa Inspekcja Pracy na wniosek kolegi Leszka Michońskiego, organizacje reprezentatywne w PP S.A.  Związek Zawodowy Pracowników Poczty oraz OM NSZZ Solidarność Pracowników Poczty Polskiej w niewyjaśnionych na ten moment okolicznościach i czasie, zwróciły się do pracodawcy o przyznanie dodatkowych tzw. etatów dla działaczy związkowych. Łącznie pracodawca przyznał  12 tzw. etatów. Według nieoficjalnych informacji Związek Zawodowy Pracowników Poczty otrzymał dodatkowych etatów 8, a OM NSZZ Solidarność Pracowników Poczty Polskiej 4 etaty. Co istotne, według ustawy o związkach zawodowych te 12 etatów nie powinno być w ogóle przyznane.  Z treścią pisma można zapoznać się tutaj.

Wobec powyższego rodzą się pytania. Co pracodawca mógł, lub otrzymał w zamian za te 12 etatów dla związków reprezentatywnych? Jak tak wspaniały bonus w postaci 12 etatów przekłada się na wszczęte spory zbiorowe? Oczywiście pytań nasuwa się dużo więcej i jakoś trudno wierzyć w czystość intencji, którejkolwiek ze stron.