Odc. 7 Gratulacje, czyli mail od naczelnika


gratulacje

W imieniu moich koleżanek i kolegów piastujących stanowiska naczelników UP, chciałabym złożyć „gratulacje” z okazji podpisania ZUZP.

To, co Państwo, jako nasi przedstawiciele, zrobiliście, to chyba jakiś żart. Zgoda na wprowadzenie zmian w systemie wynagrodzeń kosztem jednej grupy pracowniczej wygląda jak akt desperacji z Waszej strony.

Pracuję w PP kilkanaście lat i takiej niesprawiedliwości, wręcz dyskryminacji nie miałam okazji dotąd doświadczyć. Jest to tym bardziej przykre, wręcz bolesne, że pozwolili na to przedstawiciele ZZ, że pozwoliliście na to Wy!

Mam wrażenie, że nikt z Państwa nie wie, na czym polega praca na stanowisku naczelnika. Wydaje Wam się, że my zajmujemy się jedynie sprzedażą, od której teraz będziemy mieć całe 18% nieosiągalnej premii?! Zdajecie sobie sprawę przecież, że dodatek funkcyjny, który zabrano nam za Waszą zgodą istnieje po to, by rekompensować pracownikowi zwiększony nakład pracy i większą odpowiedzialność. A może nie zdajecie sobie z tego sprawy? A może nie wiecie tego, co aktualnie należy do obowiązków naczelników? Pewnie nie, więc rozjaśnię temat – naczelnik w urzędzie robi wszystko, pracuje na każdym możliwym stanowisku danej jednostki, łata dziury w zatrudnieniu kosztem pełnienia własnych obowiązków, z których jest solidnie rozliczany, kosztem własnego życia bo bez nadgodzin (niepłatnych oczywiście) nie da rady ogarnąć wszystkiego, kosztem własnego zdrowia, bo na zwolnienia nie chodzi, żeby nie powiększać dziury w zatrudnieniu. Naczelnik musi posiadać szeroką wiedzę i wszelkie umiejętności od menadżerskich na bardzo wysokim poziomie, przez listonosza i asystenta, po agenta ubezpieczeniowego i bankowego. Naczelnik nie ma urlopu, wolnych długich weekendów czy sobót, jeśli w urzędzie w tym czasie są pracownicy (fizycznie oczywiście ma), bo musi być w pełni dyspozycyjny, ciągle zwarty i gotowy na rozwiązywanie problemów zdalnie, nawet będąc za granicą, nawet w środku nocy.

Zapomnieliście też chyba, drodzy Związkowcy, że to eksploatacja ciągnie cały ten wózek zwany PP a wystarczy sobie porównać prosperowanie FUP bez naczelników i UP, gdzie jest ktoś z nadzoru, żeby dostrzec różnice w przychodach i jakości obsługi.

Od czasu podpisania ZUZP wiem już na pewno, że pocztowe ZZ są sprzedajne, niesprawiedliwe, dzielące pracowników na lepszych i gorszych, co prowadzi do jawnej dyskryminacji. Tym razem wszyscy, prócz naczelników mogą Was chwalić, ale pewnie za dwa lata, a może i wcześniej, doświadczą na własnej skórze to, jak bardzo są Wam obojętne zasady uczciwego postępowania i równej walki o wszystkich pracowników.

Wraz z gratulacjami proszę przyjąć życzenia satysfakcji z wykonywanej pracy, bo na razie chyba jej Państwu brakuje, a przynajmniej powinno brakować. Gratuluję zarówno tym Związkom, które podpisały dokument ZUZP jak i tym, które temu nie zapobiegły. 

Bez poważania