Odc. 25 Lepsze jutro? Dla kogo?


obiecanki

Z cyku „okiem pracownika”.

Rozpoczęły się kolejne wybory przedstawiciela pracowników na funkcję Członka Zarządu PP S.A. Na 80 tysięcy pracowników, startuje 8 kandydatów. Ponoć trzonem i najważniejszym ogniwem wśród załogi są pracownicy eksploatacji. Ponoć, bo wśród kandydatów brakuje stricte pracowników eksploatacyjnych. Wśród kandydatów nie ma listonosza, asystenta, ekspedienta, kierowcy itd.  No, tak najbliżej tej eksploatacji może być kierownik działu ekspedycji i rozdzielni. Naczelnicy są już kadrą kierowniczą i rzadko kiedy skupiają się na problemach swoich podwładnych. Próżno oczekiwać zatem, że na stanowisku Członka Zarządu przypomną sobie o tej prawdziwej eksploatacji. Zresztą już swego czasu pewien naczelnik z Zakopanego miał szansę się wykazać w roli Członka Zarządu. No i się wykazał podpisując intratny dla siebie kontrakt menadżerski. Kilku kolejnych kandydatów wywodzi się z tak zwanej administracji. Czy oni będą zainteresowani poprawą sytuacji tam na samym dole? Wątpliwe. Większość już pokazała, że skupia się na chwytliwych hasłach, obietnicach, kolportażu ulotek. Każde z nich ma świadomość kandydując na funkcję Członka Zarządu, że to obiecywane lepsze jutro, będzie dotyczyć tylko jego.  Nie można nie wspomnieć o obecnym jeszcze przedstawicielu pracowników w Zarządzie PP S.A.. Dobra i skuteczna kampania trzy lata temu zapewniła tej pani nie tylko stanowisko, ale i odpowiedniej wysokości pobory. Co z tego wyboru mieli pracownicy? Nic. Także i teraz należy sobie uświadomić, że to lepsze jutro, będzie mieć tylko jeden z 8 kandydatów. Nikt więcej. Więc jeśli zamierzamy oddać już swój głos któremuś z kandydatów, to rozważmy któremu chcielibyśmy jako załoga „przychylić nieba”.

Na koniec o jednym z najważniejszych i kluczowych „czarnych koni” tych wyborów.  Pracownicy mają wybrać swojego przedstawiciela, osobę która będzie w ramach Zarządu zabiegać o ich interesy. Czy osoba pełniąca stanowisko Dyrektora, czyli de facto reprezentująca interesy pracodawcy może skutecznie zabiegać o interes załogi? Odpowiedź na to pytanie pozwolę sobie zostawić bez odpowiedzi.

Tak więc nie dajmy się zwodzić i oszukiwać pięknym hasłom i obietnicom, które nie mają szans na realizację i wybierzmy kogoś, komu ot tak po prostu będziemy chcieli dać dobrze zarobić. I tyle. Przynajmniej za kolejne trzy lata, nie będziemy znów rozczarowani składanymi obecnie hasłami i obietnicami lepszego jutra dla nas.