Odc. 16 Ale to już było…


Na początek dwa cytaty:

Wczoraj, w godzinach wieczornych, po wielomiesięcznych negocjacjach (od czerwca ubiegłego roku), Zarząd PP S.A. i NSZZ „Solidarność” Pracowników Poczty zawarły Porozumienie kończące spór zbiorowy, pomiędzy stronami, w kwestiach płacowych pracowników Poczty. Rokowania były niezmiernie trudne, ze względu na upór i opóźnianie postępu w nich przez pracodawcę, ale także poprzez to, że żaden z ponad 70 innych związków zawodowych działających w PP S.A. formalnie nie wsparł naszych postulatów.

Związek Zawodowy Pracowników Poczty podpisał w dniu wczorajszym z Zarządem Poczty Polskiej S.A. porozumienie, w wyniku którego pracownicy Poczty Polskiej S.A. pozostający w zatrudnieniu na dzień 1 marca 2014 r., objęci Zakładowym Układem Zbiorowym Pracy, otrzymają jednorazową wypłatę wynagrodzenia, proporcjonalnie do wymiaru etatu, w kwocie 961,75 zł. brutto. W załączeniu skan porozumienia.

Obserwując przepychanki pomiędzy dwoma reprezentatywnymi związkami zawodowymi nie można nie przypomnieć sobie grudnia 2012 roku. Wtedy to też podpisano dwa porozumienia. Jedno z Solidarnością, drugie z ZZPP. I tak jak dzisiaj, tak i wtedy, na siłę próbowano nam wmówić, że to sukces i przekonać, kto pierwszy dokument ów podpisał i komu winniśmy być wdzięczni. Jest tu jedna drobna różnica. Wówczas chodziło jednak o znikomą podwyżkę wynagrodzeń zasadniczych.

Ktoś chyba doskonale się bawi podczas tej szopki, bo po raz drugi zastosował identyczną strategię podsycając ogień w związkowym piekiełku. Za dużo ostatnimi tygodniami było jedności, a to zapewne nie jest na rękę Zarządowi Spółki, zwłaszcza w obliczu zmian kilku istotnych dokumentów, takich jak ZUZP czy Regulamin premiowania.

Spierających się dwóch niedźwiedzi warto jednak poinformować, że taki sam dokument do podpisania zaproponowano co najmniej kilku związkom zawodowym. Czy te, które go podpisały też powinny włączyć się do wyścigu o medale i zasługi? A co się stanie z argumentami Czcigodnych działaczy „S”-ki, gdy okaże się, że jeden z malutkich podpisał identyczne w swej treści porozumienie dzień wcześniej niż oni?

Warto oczywiście przypomnieć, że już w lutym Członek Zarządu Spółki Pan Michalski podczas prowadzonego przez nasz związek sporu zbiorowego zapowiedział uruchomienie dodatkowych środków z rezerw. Informowaliśmy o tym w naszym komunikacie.

Zatem gdzież tu sukces związków zawodowych, o prawo do którego biją się reprezentatywni? Przecież każdemu chodziło o comiesięczny wzrost wynagrodzeń, a skończyło się jednorazową wypłatą.

J. Grabarczyk